0,00 zł
0 artykuły

do kasy

Nie zatruwaj siebie

Od czasów Paracelsusa wiemy, że „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną (łac. Dosis facit venenum)”. Niestety to prawda. Nawet życiodajna woda spożyta w nadmiarze może być śmiertelna. Największy problem stanowią jednak substancje, które mają zdolność kumulowania się w organizmie ludzkim. Z biegiem czasu ich stężenie w naszych ciałach osiąga punkt krytyczny chorujemy i umieramy. Należą do nich niektóre metale i konserwanty.

Konserwanty i polepszacze
Konserwanty to substancje, które maja powstrzymać procesy rozkładu żywności po to, aby dłużej nadawała się one do spożycia. Czy zastanawiałeś się nad tym, po co psuje się żywność, po co Twoje ciało zostało wyposażone w zmysły, które pozwalają wyczuć tę zepsutą żywność zanim ją zjesz?
Wniosek chyba oczywisty: żywność psuje się po to, żeby jej w takim stanie nie jeść. Żywność konserwowana chemicznie jest żywnością zatrutą, a jeśli myślisz, że trucizna, która nie pozwala rozwinąć się drobnoustrojom w kiełbasce nie jest groźna dla Ciebie, to się mylisz.

E-211 Benzoesan sodu jest niemal we wszystkich produktach wysoko przetworzonych. Znajdziemy go w produktach spożywczych i kosmetykach. Benzoesan to konserwant, który swoje konserwacyjne właściwości zawdzięcza temu, że zaburza gospodarkę tlenową komórek dezorganizując układ odpornościowy.
Benzoesan sodu to substancja zabójcza, która nie ścina nas z nóg tylko dlatego, że podajemy ją sobie w małych dawkach. Mimo tego, że kwas benzoesowy występuje w naturze (np. w owocach), to jego rola jest dokładnie taka sama: ma za zadanie uchronić owoc przed zepsuciem, zanim ulokowane w nim nasiona osiągną dojrzałość. Poza tym, kwas benzoesowy to nie benzoesan sodu, który jest substancją syntetyczną. Benzoesan sodu w połączeniu z witaminami C i E syntezuje benzen, jeden z najsilniejszych kancerogenów. Benzoesan sodu występuje w prawie każdym gotowym produkcie spożywczym - zupach typu instant (rozpuszczalnych, z proszku), sosach, dipach, ketchupach etc. Jest niemal w każdym produkcie, który zaliczamy do żywności przetworzonej. Jeśli w naszym organizmie znajdą się wraz z benzoesanem pomarańcza, cytryna, cebula, orzechy, oleje roślinne, powstanie benzen. Popularne są także dedykowane dla dzieci (sic!) napoje wzbogacone o witaminę C, ale oczywiście także zakonserwowane benzoesanem sodu, a więc kancerogenne.

E 330 Kwas cytrynowy to konserwant i polepszacz smaku w naturze znajdujący się w wielu owocach i warzywach, przemysłowo uzyskiwany syntetycznie w procesie fermentacji cukru. Ma silne działanie antyoksydacyjne. Kwas cytrynowy zakłóca działanie neuroprzekaźników w mózgu upośledzając ich działanie. Wg jednej ze „spiskowych teorii” amerykańskich uważa się, że dodawanie kwasu cytrynowego do większości produktów jest celowym działaniem w ramach „Mind Control”.
Nadmierne spożycie kwasu cytrynowego wywołuje: skurcze żołądkowe, bóle w obrębie jamy brzusznej, biegunki, utratę apetytu, mdłości. Odpowiedzialny jest za występowanie choroby lokomocyjnej, wzrost wagi ciała, obrzęki twarzy i ciała. Kwas cytrynowy może wywoływać także znacznie poważniejsze skutki: wzrost ciśnienia tętniczego, pobudliwość nerwową, krwiomocz, bóle mięśni, owrzodzenia błon śluzowych. Może również wywołać bardzo niebezpieczne objawy, takie jak: przedłużająca się biegunka z wymiotami, spowolnienie oddechu, tachykardię lub bradykardię, dezorientację, nadpobudliwość, spastyczność i napady padaczkowe.

E-621 Glutamin sodu - sól sodowa kwasu glutaminowego (smak umami) - najpopularniejszy z rodziny glutaminianów (glutaminian sodu, glutaminian potasu, glutaminian wapnia i kwas glutaminowy) zwanych polepszaczami smaku. Ich angielski skrót to MSG. Mimo, że mają różne rozszerzenia, ich działanie jest bardzo podobne. Są to niezwykle małe cząsteczki, które mają zdolność przekraczania jednej z najważniejszych barier ochronnych naszego organizmu - bariery krew-mózg.

Z neurologicznego punktu widzenia to narkotyki. Są to związki aminokwasowe wywołujące uzależnienie, a ich odstawienie wywołuje efekt abstynencki. Przenikając do krwi docierają do mózgu, gdzie zakłócają jego pracę. Rozpatrując je w kategoriach narkotyków, są dość kiepskie, nie powodują bowiem żadnych halucynacji czy stanów uniesienia, tylko wyzwalają sztuczne łaknienie, „wilczy apetyt”, zakłócają układ limbiczny, wywołując stres, podnoszą ciśnienie i są odpowiedzialne za migreny. Na kilka godzin po ich spożyciu upośledzana jest zdolność koncentracji i uczenia się. U alergików czasami wywołują epilepsje, do paraliżu oddechowego włącznie. Badania naukowe, prowadzone na Uniwersytecie Hirosaki w Japonii, dowiodły, że stosowanie przez dłuższy czas polepszaczy prowadzi do trwałego uszkodzenia siatkówki oka. U mieszkańców Azji, gdzie stosowanie glutaminianu jest szczególnie popularne, odnotowuje się wzmożoną zachorowalność na specyficzną formę jaskry. Glutaminiany kumulują się w organizmie ludzkim, co powoduje, że wystąpienie ich toksycznego działania jest jedynie kwestią czasu.

Więcej o popularnych substancjach szkodliwych, i sposobach ich rozpoznawania dowiesz się z naszych książek.