0,00 zł
0 artykuły

do kasy

Żywienie Holistyczne

Czy naśladowanie większości jest dla Ciebie zdrowe? Czy na pewno przynależność do grupy tzw. większości daje uzasadnione poczucie bezpieczeństwa?
Z pewnością widzieliście na przyrodniczych filmach jak lwy polują na pasące się w stadzie zebry. Lew rusza, stado ucieka, a one gonią zebry, pożerając tę, która z jakiś powodów odłączyła się od stada. Oczywiście można, dywagować na różnych polach o przyczynach, o przetrwaniu najsilniejszych, o odwiecznym prawie natury, itd. ale u Ciebie powinno zrodzić się pytanie: co z poczuciem bezpieczeństwa tych zebr, które należały do stada, a zostały pożarte? One ginąc z pewnością mogły czuć się zwiedzione. Patrząc z boku, możemy powiedzieć: ale przecież „stado” ocalało, odpadły najsłabsze jednostki, ale stado jest nadal - żyje. Otóż nic z tego nie jest prawdą. Po pierwsze: czymże jest stado? Czym ono byłoby gdyby nie pojedyncze zebry? Po drugie: wystarczy, że jedna z tych silniejszych, potknie się, to też zostanie zjedzona.


Wracając na nasze ludzkie podwórko. Wnikliwie przyglądając się socjotechnicznym zabiegom jakie na nas (członkach stada) są stosowane, to zauważymy, że ich cel jest podobnie irracjonalny, jak silnych Zebr tworzących stado. Otrzymujemy reklamowy komunikat, którego celem jest zignorowanie, zbagatelizowanie naszych prawdziwych, indywidualnych potrzeb, a w to miejsce wykreowanie sztucznych, grupowych potrzeb, a następnie tych wykreowanych potrzeb zaspokojenie. De facto żadnej grupy nie interesują potrzeby jednostki, a jeśli już je ktoś z grupy zauważa, to tylko w kategorii problemu. Na przykład: siadamy w domu przed głównym magiem rodzinnej atmosfery (Telewizorem) i otwieramy swój umysł na płynące z niego „informacje”. Telewizor podaje cokolwiek, a my tym nasiąkamy. Znacie na pewno te powszechne przekonania o jałowości programów telewizyjnych, czy też ich złym wpływie, a mimo to dajemy się ciągle wkręcać, bo przecież co mi tam, mnie na to nie złapią. To samo oczywiście można powiedzieć o innych mediach. Nie wszyscy jednak zdajemy sobie sprawę z faktycznego zagrożenia, jakie to niesie dla naszego zdrowia. Pomijając już dramatyczną rolę mediów w przerażaniu życiem, skup się szczególnie na szkodliwości niby niewinnych reklam. Dajmy na to reklamę środka wspomagającego wątrobę lub usuwającego zgagę - na ekranie grupa doskonale bawiących się osób, jedzących „wykwintne specjały” i w kącie, jak napiętnowany, odrzucony, człowiek zgięty w pół z bólu. Boli Cię? Nie przejmuj się! To tylko wątroba! Mamy tabletki, które spowodują, że wątroba przestanie Cię boleć, itd. Po chwili na ekranie, ten wcześniej cierpiący, jest już w centrum zabawy. Jaki wniosek płynie z tej reklamy? ... Mimo że jesteś słaby, to my dbamy o Ciebie, bo mamy magiczne pigułki, które możesz kupić i wątrobę „uleczyć”. Będziesz mógł ją znowu zawalić modnym pseudo jedzeniem bez żadnych ograniczeń. To bardzo groźna bzdura, ale nikt Ci jej wprost nie mówi, Ty wyciągasz taki wniosek, a to już twój problem. To jest właśnie kwintesencja iluzji poczucia bezpieczeństwa w tzw. grupie. Wątroba Cię boli, to nie jest słabość to znak że organizm działa, daje Ci sygnał, że to co wrzuciłeś w siebie jest szkodliwe. To sygnał „nie rób tego, przestań się zabijać". Aby jednak sygnał ten odebrać i właściwie na niego zareagować, potrzebne są świadomość stanu w którym się znajdujesz i oświecenie, do którego doskonałą drogą jest model 3AT Paschalidis.
Oświecenie o którym mowa, to stan, w którym na podstawie sygnałów z Twojego organizmu racjonalnie ustalasz, co służy Twojemu zdrowiu i dobremu samopoczuciu, a co jest dla Ciebie szkodliwe. Mam nadzieję że po zapoznaniu się z Modelem 3AT, będziesz wiedział, co należy zrobić, aby uniknąć zagrożeń, jakie podsuwa Ci dzisiejsza propaganda. Mam wielkie pragnienie, abyś i Ty był jednym z ludzi świadomych i doskonale rozpoznawał wszystko to, co ma wpływ na Twoje życie a także na życie Twoich najbliższych. Jestem przekonany, że dzięki wiedzy jaką dostarczy Ci Model 3AT ani Ty, ani nikt z Twoich bliskich, nie da się pożreć jak potykająca się Zebra.




Specjalistą ds. zdrowego żywienia jest Aureliusz Wilk.